MOI GOŚCIE.

wtorek, 23 listopada 2010

HM...NO MOŻE.......

CÓŻ, CHYBA DOJRZEWAM TEŻ DO JAKIEGOŚ CANDY......NA TRAZIE W SFERZE ZAMYSŁÓW, ALEEEEE...COŚ SIĘ TLI POD CZAPECZKĄ......NA RAZIE PODZIWIAM  WYTWORKI DZIEWCZYN,WSPANIAŁE RĘKODZIEŁA, ŚLICZNE LALKI, ANIOŁKI....NO NIE...JEDNAK MAM ZA MAÓ CZASU ŻEBY COŚ TAKIEGO ROBIC.....HA KTOŚ POWIE, ZE RĄBEK U SPÓDNICY....NO DOBRA, DOBRA...SPRÓBUJĘ...NIE OBIECUJĘ ALE SPRÓBUJĘ.....MOZE MI SIĘ UDA COŚ ZROBIĆ, INNEGO NIŻ ZWYKLE .
TERAZ OBIECAŁAM W ZABAWIE CANDY , ZE NADMIENIĘ W BLOGU http://bezpospiechu.blogspot.com/2010/11/candy-potrojne.html
TAK WARTO TAM ZAJRZEĆ.......SĄ WSPANIAŁE, NIESAMOWITE PIŻAMOWATE STWORKI....MAM OCHOTĘ NA POSIADANIE TAKOWEGO CHOĆ JEDNEGO.....

MOJA KOLEZANKA MI WŁAŚNIE PODAROWAŁA ANIOŁKA-DZIEWCZYNKĘ...JEST ŚLICZNA....MOJA PIERWSZA.....LALKOWA ISTOTKA...MA SERDUSZKO W KRATECZKĘ I AUREOLKĘ I MALUŚKIE SKRZYDEŁKA....MOJA ANIOŁKOWA LALA........DZIĘKI MOJA KOCHANA" PSIAPSIÓŁKO".......

Brak komentarzy: