MOI GOŚCIE.

wtorek, 31 sierpnia 2010

pogodowo, deszczowo......

.......
leje.......zimno, .......jeszcze nie grzeją w kaloryferach......chyba będą grzać dopiero jak się troszkę ociepli....hahah jak zwykle.
Moja suczka- Misia-tez rozpoznaje pogodę......dziś np. nie miała zamiaru  wyjść na spacerek.
Mokre kępki trawy i kałuże omija, zrobi w mgnieniu oka co trzeba i szybko do domu.....potem czeka pod drzwiami , żeby ją wytrzeć.
Mądra psiunia.......przyplątała się w Augustowie na campingu. Przyjechała ze mną do domu...inaczej wilki by się nią zainteresowały. Dzika do granic niemożliwości.....ale jak się okazało u weterynarza była w ciąży. Cóż podjęłam się wychowania to i konsekwencje też musiałam ponieść. Tak więc w niedługim czasie urodziła w kuchni, w pudle wyściełanym czystymi szmatkami, folią i drugim pudełkiem na szczeniaczki ze szmatkami. Mówię Wam, co to było za przeżycie......śliczne szczeniaczki....ale (wtedy nie mogłam wiedzieć ze szczeniaczki są wszystkie takie same, i wygląją jak małe rotwaylery.....na moje pytanie z jakim tatusiem je miała , zostawało bez odpowiedzi....)Urodziła 8.....
Odkarmiła 5 szczeniąt, każde miało imię....Kropeczka, Belunia, Roki, Maksiu,Łatka.......
Roki, najbardziej rozrabiający szczeniak, i rządzący. On pierwszy musiał oblecieć wszystkie sutki, poustawiać towarzystwo.....nie dał żadnemu innemu szczeniaczkowi pozwolić jeść pierwszemu .....
i wiedział , że jego pierwszego matka zacznie oporządzać.....Maksiu, bardziej spolegliwy, ulegał swojemu bracholkowi. Kropeczka najmniejsza, najdelikatniejsza, najmniej rzucająca się w oczy.
Belunia była szkutnikiem,,,rozrabiała, i lubiła dużo jeść. Kuleczka.
Łatka, była w łatki biało-czarne.
Dziewczynki poszły do ludzi, Maksiu, mieszka na tym samym osiedlu , a Roki mieszka ze mną razem z Misią.......Tak mam dwa psy.......jak jadę gdzis, to mają jednakowe szelki do samochodu, wygladają jak klony, tylko Roki ma łapy masywniejsze od matki.....
To członkowie pełnoprawni rodziny....znają nas doskonale, zwyczaje domu, nerwy w głosie.
Okres najgorszy dla nich to Nowy Rok.....spędzają go razem w....kabinie prysznicowej , w brodziku....
Poniżej , zamieszczam zdjęcia moich pupilków.... no i znow albo do jutra , albo do.....kiedyś tam....

2 komentarze:

niebieskości pisze...

zapraszam Cię do zabawy w 10, która krąży po blogach zasady u mnie na blogu :)
Pozdrawiam, Agnieszka

CELTIC pisze...

Sama nie wiem...pomyślałam nad tymi 10 rzeczami. które mam lubić itd....niestety coś sie stało, uzmysłowiłam sobie , ze nie ma aż 10 które lubię.....rany , co się ze mną dzieje?....tak zapracowana ze nie mam 10 ulubionych......co jest nie tak?..moze za jakis czas się zgłoszę z tymo 10.....na razie nie znajduję aż tylu......