MOI GOŚCIE.

sobota, 17 września 2011

Dzień na luzie...

Udało się dzisiaj miło spędzić dzień. KRAKÓW. Chyba nigdy mi się nie znudzi łażenie, oglądanie, podglądanie ludzi, obserwowanie mody ulicy, oglądanie wystaw, zaglądanie na wystawy art, podziwianie architektury, przypominanie sobie jak co się nazywa.....odnajdywanie wspomnień etc.....

Na zdjęciu z ulicy Wiślnej Galeria Artysty....pisałam o niej kilka postów temu.

Pogoda nawet dopisała, choć na początku wcale nie wskazywało na piękny słoneczny dzień. Dziś było mnóstwo Hiszpanów. Jakiś najazd.....Sukiennice rozbrzmiewały tym właśnie językiem a na drugie miejsce spadł Angielski...(zresztą nie tylko Sukiennice).
Na Rynku odbywał się dziś Targ Staroci. Coś cudnego, a przynajmniej dla mnie to był prawdziwy raj, uczta dla oka, duszy......mogłam dotykać, pooglądać, powąchać, w końcu zrobić fotki.
Poniżej witryna sklepu z odzieżą ART...



Chyba nikt nie będzie miał za złe , że propaguję ten sklep i sukienki z wystawy....

Sklepik z różnościami.....


A na Rynku Targ Staroci.....Boże, toż to raj dla oka, ducha i reszty zmysłów.... co tam było ...a raczej czegóż tam nie było.....






Kilka razy musiałam obejść cały Targ....parę drobiazgów zakupiłam z myślą np o sutaszu   też....a w Sukiennicach szukałam czegoś dla rodzinki z Canady.....



W między czasie maleńki odpoczynek na kawusi i lodach(pysznych) w kafejce w Sukiennicach.
Oczywiście sklepiki w tejże też zaliczone. To kocię śliczne prawda?


Aniołek w cylindrze też ciekawy.



I opuszczając Rynek, spojrzenie w tył...



W drodze na Stradom , widok żywej rzeźby.....atrakcja fajna.


I moje "zboczenie " zawodowe...wystawy....doceniam pomysły i wykonanie.



Nie umiem się oprzeć robić setnych zdjęć tym samym budowlom....za każdym razem dostrzegam inny element, światło....


To Kościół św. Piotra i Pawła.....niczym Il Gesu....ale u nas fasada strojniejsza......


 Tu ciekawe wejście do sklepu...zachęca prawda?...

Fajny efekt pod słońce.....

I natknęłam się na imprezę z Gazety Krakowskiej......


Nad Wisłą obejrzałam wystawę fotograficzną zamontowaną na ulicy pt "OSTATNIA TAKA PUSZCZA" WALENCIKA- FOTOGRAFA.



I widok na zakole Wisły z widokiem na WAWEL.......

I znów jakaś herbatka na statku a po niej ...pogoda już inna....bo słońce zaszło.


a za tydzień inna imprezka się szykuje....może i tam zawitam....zobaczę, ale może któraś z Was się tam pokaże?...


A to moje małe zakupy....coś dla mnie, coś dla syna...(rowerek niby wieszaczek)....i coś dla rodzinki....


a to dla mnie na polepszenie humoru....takie nic a cieszy......



I takim sposobem nacieszyłam ducha, oko, i po trosze ciało.......to dziś tyle....do miłego!...



4 komentarze:

Nika pisze...

na taki targ staroci to i ja mam ogromną ochotę...ale martwię się czy po takiej wyprawie nie ogłosiłabym bankructwa ;-))
i mnie się Kraków chyba nigdy nie znudzi :))


ciepło pozdrawiam Iwo :)

pracownia-filcer pisze...

Jak ja Ci, Iwonko, zazdraszczam tej bliskości do Krakowa. Zobaczę jaką pogodą jesień nas uraczy.....może skoczymy na południe hmmm rozmarzyłam się:)

niebieskości pisze...

piękną miałaś ucztę!

CELTIC pisze...

Dzięki dziewczyny za wpisy, od razu wiem , że o mnie myślicie a to dla mnie bardzo dużo znaczy. Dziś też piękna , ciepła pogoda....niestety muszę nadrobić to co miałam zaplanowane na wczoraj i zrobić to co na dzisiaj miałam zamiar.....więc zaraz uciekam i miłego niedzielnego popołudnia Wam życzę....