Wreszcie wybrałam się do Krakowa. Najpierw zastanawiałam się od samego rana, potem krótka decyzja , autobus do Katowic i bus do Krakowa.
Sprawdzenie na necie co i jak i jazda......
Tak się zmękoliłam łażeniem po Krakowie, że jak wróciłam, to prysznic i siedzę teraz jak tzw Makolągwa.....a nogi mam ...wiecie gdzie.....
Ale po tak długim niebyciu TAM....to chyba przesadziłam troche......
Z dworca Autobusowego podziemnego jest troszkę na Florianską. oto zdjęcie z wystawą obrazów.....uwielbiam......
Potem Sukiennice, Rynek...
Obeszłam całe Sukiennice...Obok Ratusza scena, na której był jakiś koncert...ale nie zatrzymywałam się.....
Pędziam na Wiślną, bo tam oczywiście rytualnie sklepik z odzieżą ART.....i zdjęcie nie wyszło..... Z Wiślnej poszłąm na Planty i powoli w kierunku Zamku i Wisły. Zdjęc nie zrobiłam. Posiedziałam na murku i powrót.
Potem na Gołębiej Galeryjka z Art i bizu i dzianiny.
Ale przypomniałam sobie , ze na Wiślnej jest Cerkiewka, i wróciłam się......
I znów Galeryjka.....
W między czasie zaliczyłam Restauracje " DEZERTERÓW"....pyszne pierogi, kawa late....
I ponownie Sukiennice.
W drodze na Mały Rynek, Widok na Sukiennice.
Mariacki oblegany, remontowany.......
Z Małego Rynku znów na Floriańską i Galerię scianę na Bramie ...
Szłam coraz wolniej, zmęczona ale dziwnie naładowana wewnętrznie. W drodze powrotnej, spotkałam koleżankę wracającą od córki z Anglii. Mam nadzieję, że nie zanudziłam...chciałam się podzielić moim wypadem .....Pozdrawiam.
Sprawdzenie na necie co i jak i jazda......
Tak się zmękoliłam łażeniem po Krakowie, że jak wróciłam, to prysznic i siedzę teraz jak tzw Makolągwa.....a nogi mam ...wiecie gdzie.....
Ale po tak długim niebyciu TAM....to chyba przesadziłam troche......
Z dworca Autobusowego podziemnego jest troszkę na Florianską. oto zdjęcie z wystawą obrazów.....uwielbiam......
Potem Sukiennice, Rynek...
Obeszłam całe Sukiennice...Obok Ratusza scena, na której był jakiś koncert...ale nie zatrzymywałam się.....
Pędziam na Wiślną, bo tam oczywiście rytualnie sklepik z odzieżą ART.....i zdjęcie nie wyszło..... Z Wiślnej poszłąm na Planty i powoli w kierunku Zamku i Wisły. Zdjęc nie zrobiłam. Posiedziałam na murku i powrót.

Potem na Gołębiej Galeryjka z Art i bizu i dzianiny.
Ale przypomniałam sobie , ze na Wiślnej jest Cerkiewka, i wróciłam się......
I znów Galeryjka.....
W między czasie zaliczyłam Restauracje " DEZERTERÓW"....pyszne pierogi, kawa late....
I ponownie Sukiennice.
W drodze na Mały Rynek, Widok na Sukiennice.
Mariacki oblegany, remontowany.......
Z Małego Rynku znów na Floriańską i Galerię scianę na Bramie ...
Szłam coraz wolniej, zmęczona ale dziwnie naładowana wewnętrznie. W drodze powrotnej, spotkałam koleżankę wracającą od córki z Anglii. Mam nadzieję, że nie zanudziłam...chciałam się podzielić moim wypadem .....Pozdrawiam.
3 komentarze:
Kiedyś udało mi się z Tobą tam być ...
:)
musimy to powtórzyć...
Pozdrawiam
Piękne ujęcia Krakowa zrobiłaś, bardzo kolorowo i radośnie :-)
serdecznie pozdrawiam
Dziękuję dziewczynky. Niebieskości , Ty wiesz , ze CZEKAM na Twój przyjazd.
Prześlij komentarz